|
Blog > Komentarze do wpisu
W poniedziałek 02.01. 12 r. na klatce schodowej pozostawiono na chwilę małego pieska. Jego opekunka na chwilę wróciła do mieszkania przed spacerem. Piesek był stary, schorowany i niewidomy. Ktoś z mieszkańców wypuścił go na ulicę i kundelek zniknął. Opiekunka psa szukała go bezskutecznie od godz 10 do 17. sprawdzając wszystkie miejsca, gdzie piesek mógł dotrzeć. Poźnym popołudniem dowiedziała si ę, że delikwent został przywieziony do Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt. Następna informacja była szokująca. Pies został wyłowiony z Wisły, tonął blisko nowej kładki. Został uratowany przez nadzwyczajnego człowieka, który z barki "Basia" spuścił łódkę i uratował psa, Bardzo dziękujemy, jest Pan wspaniały. poniedziałek, 09 stycznia 2012, ktoz
|
|